Od zasranych dziejów mężczyźni spostrzegani są jako "płeć mocna".
To oni mają być silny, bohaterscy, zawsze pewni siebie,
to oni mają imponować nam płci słabej- nam kobietom.
Czy jednak aby na pewno to prawdziwy obraz mężczyzny-obraz macho?, który nie okazuje emocji
i boi się przyznać do swoich słabości? Czy współcześni mężczyźni mają na tyle
odwagi by przyznać się do swoich błędów ?
Skoro każdy z nich ma odgrywać twardziela nie dziwmy się, że
tak trudno jest się im otworzyć i wyznać to co na prawdę czują.
Świat został tak skonstruowany że nie ma sensu ich zmieniać- mężczyzn
trzeba starać się zrozumieć...
zasrane brednie....i w dodatku mówię sama do siebie.
przytoczę cytat przyjaciela który zapytany o to jak zrozumieć mężczyznę odpowiedział:
"Nic się nie zmieniło od tysięcy lat,
my faceci jesteśmy bardzo prości , czyli prosto myślący i bardzo łatwo
każda kobieta sobie poradzi z facetem, jeżeli będzie kusić i zmieniać
się jak kameleon, czyli barwy zmieniajcie i kreacje i kuście facetów
swoim wyglądem"
KOBIETY po padmy błędnym złudzeniom kiedy w głowie pojawia się myśl:
"dam mu ostatnią szanse, wierzę że on się zmieni"
-otóż nie on się nie zmieni nigdy tak został wychowany i taki już będzie..
więc pozostaje nam podziękować mamusiom chłopaków za cudowne bezstresowe wychowanie,
które okazało się błędne.