kursor

GRY

wtorek, 23 kwietnia 2013

a gdybyś zatęsknił nie stchórz i napisz.


Dwóch ludzi patrzyło przez te same kraty. Jeden ujrzał kałużę, a drugi gwiazdy...



Może to co najlepsze mamy już za sobą, jednak to co się jeszcze ludziom nie śniło, wciąż jest przed nami...



Boże, istniejesz, wielbię Cię. Dałeś mi go, już na zawsze, na zawsze, na zawsze. Nie pozwól mu tam wracać. Wrócił. Fizycznie, psychicznie, duchowo. Co to za szczęście, gdy żyje się ze świadomością, że coś minęło, coś się straciło, odeszło bezpowrotnie, a to wraca do Ciebie w najmniej spodziewanym momencie z wyciągniętymi ramionami i sercem otwartym na Ciebie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Boże, co to za szczęście..









 




piątek, 5 kwietnia 2013

Tęcza przeplatała jej włosy... była szczęśliwa...

Nie wiemy o sobie nic, poznaliśmy się przypadkiem, połączyła Nas cienka nić, zerwała się. Nic po sobie nie zostawiliśmy, tak zwyczajnie.



trzeci podpunkt : nie wspominać



czego oczekiwałaś patrząc mu głęboko w oczy, kładąc dłoń na jego policzku? prawdy, potwierdzenia, a może zrozumienia? 





Wspomnienia ponoć nie bolą. Ponoć przynoszą ciepło i radość. Napełniają uśmiechem.Ponoć. A prawda jest taka, że wspomnienia ranią. Uświadamiamy sobie, że coś się skończyło, minęło bezpowrotnie.. Coś pięknego, magicznego, niepowtarzalnego.. Ale mimo wszystko wspomnienia wywołują uśmiech. Szkoda tylko, że uśmiech przez łzy.





 Gdybyś tu był, gdybyś tylko tu był.. to wszystko było by łatwiejsze. :(((



piątek, 29 marca 2013

Za dużo kilogramów bolącej prawdy.

Naprawimy to, ostatni raz,
porządnie, na zawsze.





 Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne. Pragnę jedynie miękkiej, mglistej przestrzeni, w której mogę żyć, i jeszcze żeby zostawiono mnie w spokoju.



 To w jego oczach widziałam siłę, radość, pożądanie,
to jego dłonie trzymały cały mój świat w garści.




Człowiek czasami do tego stopnia grzęźnie w roztrząsaniu szczegółów, że zapomina o tym, że żyje. Zawsze trzeba zdążyć na jakieś spotkanie, zapłacić kolejny rachunek, poradzić sobie z następnym objawem choroby, który właśnie dał o sobie znać, albo tylko odfajkować kreską na ścianie jeszcze jeden zwykły dzień. Zsynchronizowaliśmy zegarki, wkuliśmy na pamięć swoje rozkłady dnia, tygodnia, miesiąca, żyliśmy z minuty na minutę – i zupełnie zapomnieliśmy o tym, że trzeba spoglądać za siebie i patrzeć na to, co się osiągnęło.



piątek, 22 marca 2013

Zrozumieć mężczyznę, czyli podróż w głąb męskiej duszy...

Od zasranych dziejów mężczyźni spostrzegani są jako "płeć mocna".
To oni mają być silny, bohaterscy, zawsze pewni siebie,
to oni mają imponować nam płci słabej- nam kobietom.
Czy jednak aby na pewno to prawdziwy obraz mężczyzny-obraz macho?, który nie okazuje emocji
i boi się przyznać do swoich słabości? Czy współcześni mężczyźni mają na tyle
odwagi by przyznać się do swoich błędów ?
Skoro każdy z nich ma odgrywać twardziela nie dziwmy się, że
tak trudno jest się im otworzyć i wyznać to co na prawdę czują.
Świat został tak skonstruowany że nie ma sensu ich zmieniać- mężczyzn
 trzeba starać się zrozumieć...





zasrane brednie....i w dodatku mówię sama do siebie.



przytoczę cytat przyjaciela który zapytany o to jak zrozumieć mężczyznę odpowiedział:

"Nic się nie zmieniło od tysięcy lat, my faceci jesteśmy bardzo prości , czyli prosto myślący i bardzo łatwo każda kobieta sobie poradzi z facetem, jeżeli będzie kusić i zmieniać się jak kameleon, czyli barwy zmieniajcie i kreacje i kuście facetów swoim wyglądem" 



KOBIETY po padmy błędnym złudzeniom kiedy w głowie pojawia się myśl:
"dam mu ostatnią szanse, wierzę że on się zmieni"
-otóż nie on się nie zmieni nigdy tak został wychowany i taki już będzie..
więc pozostaje nam podziękować mamusiom chłopaków za cudowne bezstresowe wychowanie,
które okazało się błędne. 




czwartek, 21 marca 2013

przestań..

Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma..



wiem, że znowu
mnie odnajdziesz.
nie uwierzę
w nic innego…




Najpierw rezygnujesz z drobiazgów, potem z większych rzeczy, a w końcu z wszystkiego. Śmiejesz się coraz ciszej, aż wreszcie zupełnie przestajesz się śmiać. Twój uśmiech przygasa, aż staje się tylko imitacją radości, czymś nakładanym jak makijaż. 


 Dziwne było życie tych dwojga ludzi. Pod niektórymi względami byli sobie niezmiernie, niemal intymnie bliscy. Kiedy czasem, w ciszy wieczoru,trzymał ją za rękę, wydawało się, że panuje między nimi wielki spokój i cudowna jedność. Byli niemal jak dwie dusze, wyzwolone z ciała i wszelkich jego obciążeń, idące ręka w rękę coraz wyżej, drogą graniczącą z niebem doskonałości.



niedziela, 17 marca 2013

Hakuna matata.

A TERAZ PÓJDĘ SOBIE ZROBIĆ HERBATY, bo usycham z niezdecydowania,zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice.





dlaczego kiedy kobieta przechodzi ze śmiechu w histeryczny płacz wszyscy twierdzą, że ma okres? dlaczego nikt nie pomyśli, że tęsknota rozdziera jej wnętrze tak bardzo, że nie jest w stanie tego dłużej ukrywać?

sobota, 16 marca 2013

nielegalne zjednoczenie serc .

Spodziewałam się czegoś więcej. Tyle .


***

Chyba nie potrafię powiedzieć, że nie chciałabym ciebie mieć.




Talk to the wind,
talk to the sky,
talk to the man with the reasons why..
And let me know what you find..
/
Porozmawiaj z wiatrem,
porozmawiaj z niebem
Porozmawiaj z kimś, kto wie dlaczego..
I daj mi znać czego się dowiesz..



wiesz jak to jest budzić się każdego ranka z poczuciem, tej pieprzonej beznadziejności?